Przeczytaliśmy okładkę: teraz NASA otwiera książkę o Marsie

Wszystkie Nowości

Publiczność widziała cztery łaziki drapiące powierzchnię Marsa i dwa orbitery spoglądające na czerwoną planetę. Teraz z olśniewającą precyzją NASA umieściła ekspedycję na orbicie z większą mocą do badania tajemnic Marsa niż wszystkie poprzednie orbitery i lądowniki razem wzięte. Mars Reconnaissance Orbiter przybył na czerwoną planetę.

Reconnaissance Orbiter to wyjątkowy pakiet sześciu instrumentów, które pomogą zidentyfikować miejsca lądowania dla przyszłych odkrywców Marsa. Sześć celów misji Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) w prostym języku angielskim:


1. Scharakteryzuj obecny klimat i sezonowość Marsa.

2. Określić charakter złożonego terenu warstwowego i zidentyfikować wodne formy terenu.

3. Szukaj miejsc i określaj, gdzie jest woda (aby uzyskać informacje na temat przyszłych badań, pytając, czy na Marsie kiedykolwiek istniało życie, ponieważ woda jest niezbędna do życia).

4. Zidentyfikuj miejsca z największym potencjałem do lądowania i wędrowania w przyszłości.

5. Zwróć dane naukowe z Marsa.

NASA zamierza osiągnąć wszystkie te cele na orbicie!


Jeden instrument przeanalizuje skład chemiczny powierzchni Marsa, w tym lód wodny, drugi instrument, radar płytkiej powierzchni podpowierzchniowej, wykryje i zmapuje lód podpowierzchniowy, zamiast zgadywać jego obecność.

MRO będzie również przenosić kamery o najwyższej rozdzielczości, jakie kiedykolwiek NASA przelała na inną planetę. W przeciwieństwie do poprzednich kamer orbitalnych, które mogły widzieć góry i kaniony, HiRISE (High Resolution Imaging Science Experiment) będzie w stanie zobaczyć szczegóły tak małe jak stolik do kart, podczas gdy inny instrument, Context Imager, odwzorowuje te obserwacje na otaczającej je geografii.


Inni instruktorzy poznają wzorce pogodowe Marsa, od burz pyłowych po parę wodną i od formowania się chmur po temperaturę powierzchni.

Równie zdumiewający był akt umieszczenia MRO na orbicie wokół Marsa. W procesie, który wcześniej zawiódł dwukrotnie - całkowicie niszcząc orbiter - NASA spowolniła MRO, mijając ją tak blisko Marsa, że ​​tarcie zewnętrznej atmosfery Marsa działało jak hamulec MRO, w manewrze znanym jako „hamowanie aerodynamiczne”. Kiedy MRO zwolnił
został pomyślnie przechwycony przez grawitację planety. To delikatny manewr. Jeśli wejdziesz zbyt głęboko, komponenty się przegrzeją.

Gdy MRO obracał się za Marsem na swojej pierwszej orbicie, planiści misji czekali z białymi kłykciami, aby usłyszeć, czy orbiter wyłoni się zza czerwonej planety z powodzeniem. Gdyby sygnał nie nadszedł, oznaczałoby to, że MRO spłonęła w marsjańskiej atmosferze. Przez prawie 30 minut zespół NASA w Jet Propulsion Lab w Pasadenie w Kalifornii wydawał się wstrzymywać oddech.

O 2:13 czasu pacyficznego, gdy sygnał został odebrany, zespół wybuchł podekscytowaniem. MRO wyszedł zza Marsa bez szwanku. Podczas pierwszego przejścia przez atmosferę Marsa statek znalazł się tak blisko powierzchni Marsa (w promieniu 423 km), że Rob Lock, główny planista misji, zażartował, że to „niesamowicie dobre strzelanie… lepsze niż Robin Hood”.


NASA będzie ostrożnie testować swoje instrumenty, gdy statek będzie dalej zwalniany i będzie gotowy do rozpoczęcia intensywnych obserwacji w listopadzie. Wkrótce tajemnice czerwonej planety zostaną ujawnione.

( zdjęcie NASA , złożone z 102 zdjęć Marsa Viking 1 Orbiter wykonanych 22 lutego 1980 r.)